RSS
niedziela, 15 sierpnia 2010

Po japońsku Otete&Anyo oznacza właśnie Rączka&Stópka i jest nazwą oryginalnych stempli, które są odbiciem ręki i stopy naszego maleństwa. Jeśli tylko prześlemy firmie Rezon odbicie w tuszu rączki lub stopy dziecka powstanie, na podstawie wzoru jedyny i niepowtarzalny stempelek, który zachowa na zawsze to, co uleci i zniknie za chwilę, o czym wie każdy rodzic.

Gdybym mogła cofnąć czas, zrobiłabym stempelki moim małym córeczkom, które już mają stopiszcza i rączyska i zachowałabym je do ich osiemnastych urodzin. Taki prezent dla prawie dorosłej osoby to dopiero niespodzianka. Sama chciałabym zostać obdarowana czymś takim:)

Otete&Anyo

Otete&Anyo

Otete&Anyo Otete&Anyo

www.otetetoanyo.com

Tagi: gadżety inne
11:39, majulma
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 10 sierpnia 2010

Dopiero teraz wrzucam zdjęcia dzieci (a jakże!) naszej suczki. Urodziły się 4 sierpnia. Ślepe i głuche, na razie jedzą i śpią, jak wszystkie ssaki, szczególnie niektóre naczelne;). Nowe życie - to banał, ale prawdziwy - to cud nad cudami. Każda z nich, bo to trzy dziewczyny, mają już osobowość, psią oczywiście, ale zawsze: jedna jest śpiochem, druga dość umiarkowana, a trzecia to klasyczna samica alfa, wychodzi już z kojca, je za trzy (to ta łaciata). Co to będzie, jak zaczną biegać?! Na razie nie wyobrażam sobie tego, bo i po co. Co ma być to będzie, a my na szczęście nie mamy dywanów.

 Szczeniaki

Szczeniaki

Szczeniaki

Szczeniaki

Szczeniaki z matką

Szczeniaki

Szczeniaki

fot. majulma

12:29, majulma
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 09 sierpnia 2010

Siedzę sobie w rozgrzanym pokoju, myślę, że do końca lata już bliżej niż dalej, bo dla mnie wrzesień to już przedsmak jesieni i myślę sobie, jak tu poprawić sobie humor z rana. I nagle natrafiam na te chyba pyszne, a na pewno przepiękne wakacyjne desery i już wiem, że lato trwa cały rok, jeśli tylko na to przyzwolimy. Moje dzieci, jak zwykle zachwycone, zmuszają mnie do zrobienia, któregoś z tych pysznych ciast, ale ja sie nie dam. To ponad moje kulinarne i manualne zdolności. Ale popatrzeć miło i smaczno.

plażowe klapeczki do schrupania

 Tort dla dzieci

Słodki wąż

Ciasto piaskowe

Tort nurek

www.familyfun.go.com

Tagi: kuchnia
10:25, majulma
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 sierpnia 2010

Jak samemu stworzyć łóżko-samochód swojemu dziecku? Bardzo prosto: tiuningując (nomenklatura samochodziarzy:)) łóżko dziecięce z Ikei. Można kupić gotowca, ale jest zazwyczaj czerwony, pełen gadżetów i napisów i często drogi. A tu sposób na nie-drogi samochodzik, taki ładny o prostych liniach. W moim ulubionym kolorze-nie kolorze.

łóżko-samochód

www.ohdeedoh.com

sobota, 31 lipca 2010

Jesteśmy w połowie wakacji i na chwilkę w domu. Byliśmy na Kaszubach (taka dygresja, oczywista zresztą, że Polska to piękny kraj). Teraz, choć pada wyruszamy do najpiękniejszego miasteczka w Małopolsce. Najpiękniejsze, bo to kraina mojego dzieciństwa. Na Pomorzu było pięknie, cicho, słonecznie i ciepło, Małopolska wita nas deszczem, ale to nic, może będą grzyby. Ja z tych, co lubią zbierać leśne dobra. W kaszubskich lasach było tyle jagód, prawie wielkości aronii, że zjedliśmy ich chyba z  pięć kilo przez czas naszego pobytu. Dopiero później wyczytałam, że okolice Bytowa, Kartuz to jagodowe eldorado. Gdyby tylko można było legalnie używać zbieraczki do jagód, którą zresztą wiedzieliśmy w muzeum na zamku w Bytowie, plecy by mniej bolały. Ale to nie jest podobno  legalne. Na koniec musiałam pojechać nad morze, zbyt blisko, by z tego rezygnować i po ucieczce z wypchanej do granic możliwości, Łeby odnaleźliśmy przecudną plażę w Stilo. Polecam! Parę zdjęć z naszego wyjazdu. Miłych wakacji:)

zamek w Bytowie

ważka

Kamień

Błękitne niebo

Nenufar

fot. majulma

sobota, 10 lipca 2010

Jakoś tak mało regularnie pojawiają się moje wpisy na blogu, ale praca okołoarchitektoniczna w wakacje to standard. Wszyscy chcieliby zrobić remont (szczególnie dziecięcego pokoju:)) w tym czasie. To zrozumiałe, ale nie dajemy już rady. Każda z nas dwóch podpiera się już nosem, a gdy mówimy, że najblizszy termin naszej ingerencji w przestrzeń to wrzesień to lament i rwanie włosów z głowy. Dla nas to niby dobrze, ale ciężko odmawiać, gdy ktoś bardzo, bardzo chce. Dlatego dziś bez zbędnych słów zdjęcia pokoju małej Jacindy, połączonego z pokojem mamy i taty. Prosto, czysto, z klasą i te alter ego, chyba mopsa, nie znam się, na ścianie. Dla mnie bomba!

pokój Jacindy

pokój Jacindy

pokój Jacindy

pokój Jacindy

www.ohdeedoh.com

niedziela, 04 lipca 2010

Jestem z pokolenia, który wie, co to książka. Uwielbiam książki, nic się nie zmieniło, a prócz tych do czytania, kocham też te do oglądania, szczególnie ładnych wnętrz. Anita Kaushal, projektantka wnętrz, dizajnerka i po prostu estetka pokazała parę dziecięcych pokoi w swojej lajfstajlowej książce FamilyLifestalHome (jest jeszcze FamilyLifestalTravel). Wybrałam niektóre zdjęcia z tej książki, których autorką jest Penny Wincer.

Home

Home

Home

Home

Home

Home

Home

www.anitakaushal.com

niedziela, 27 czerwca 2010

Nie mogłam się powstrzymać, by nie przedstawić tu szkiców, rysunków mojej starszej córki, której czegoś tam zabroniłam, bo była po prostu niegrzeczna. To, co zastałam wywieszone w kolejności na ścianie, raczej mnie rozbawiło (mój faworyt: rysunek ostatni, a jeden zaginął, z misiem, który patrząc z góry mówi do mnie "zjem Cię"). Zachowam to dla potomnych:)

rysunek

rysunek

rysunek

rysunek

rys. Julcia

Tagi: inne
22:23, majulma
Link Komentarze (3) »
piątek, 25 czerwca 2010

Śliczny mały pokój chłopczyka. Prostota i nic, co zbędne. Słowa też niepotrzebne. Zobaczcie sami.

pokój chłopca

www.cicadadaydream.blogspot.com

środa, 23 czerwca 2010

Może to nie do końca dla dzieci, ale przecież dla każdego. Mam szczęście, a to dlatego, że praktycznie na każdym spacerze znajduję czterolistną koniczynę. Przygoda moja z koniczynkami zaczęła się jakieś 12 lat temu. Znalazłam pierwszą, i wszystko się wtedy otworzyło. Te koniczyny pochodzą z całej Polski, nie jest tak, że mam swoją wybraną kępkę, o nie:) Zastanawiałam się nad symboliką tego, ale nie rozgryzłam. Wewnętrznie jestem zadowolona i bywam szczęśliwa, ale to wynik mojego pogodnego usposobienia. Nie wygrałam w totka (a bardzo bym chciała), nie mam wielkiego domu, paru samochodów, basenu, majordomusa. To wszystko jednak pieniądze. Mam  za to wspaniałą zdrową rodzinkę, zaznałam prawdziwej przyjaźni, w perspektywie dom marzeń, zdrowe nogi i ręce, małą suczkę, która prawdopodobnie się oszczeni w sierpniu, a taki cud wart jest zobaczenia i przeżycia. Takie banały, a jednak składają się na prawdziwość mojego żywota:)) Czas się tym podzielić i chyba zacznę masowo je "produkować". Pierwsze próbki tutaj. Zapraszam.

czterolistna koniczyna

czterolistna koniczyna

czterolistna koniczyna

fot. majulma

niedziela, 20 czerwca 2010

Nie ukrywam, że bardzo lubię Ikeę. Wzorniczo, cenowo biją inne firmy na głowę. Czy w ogóle jest coś podobnego do Ikei? Raczej nie. Można się zżymać, że to masówka, że licha jakość, ale to chyba nie jest tak. Sama mam z niej parę rzeczy, może więcej niż parę, często mają już kilka lat i działają, nie nużą, bo mają proste formy. W pokoju dziecięcym można wykorzystać meble dla dorosłych, nie tylko te przeznaczone dla dzieci. Przejrzałam sobie stronę, gdzie w prawdziwych wnętrzach są prawdziwe ikeowskie smaczki. Znajdźcie je sami, to dziecinnie proste. 

IKEA

IKEA

IKEA

IKEA

IKEA

IKEA

ikeafamilylive.com

niedziela, 13 czerwca 2010

Czy może kobiety, która jeszcze nie wyrosła z misiów i innych pluszaków? Na zdjęciu Stevena Karlischa trudno to odgadnąć, ale bardzo mi się podoba takie wnętrze. Jest takie...tajemnicze i słodkie jednocześnie. Piękne uspokajające kolory, świetne murale, monochromatyczne zestawienie. Chyba jednak dla ciut starszej dziewczynki.

Piękny pokój

www.decor8blog.com

środa, 09 czerwca 2010

Nie lubię korkowych tablic, jakieś takie zawsze są bure i szare i brzydkie. Może i przydatne, ale się nie komponują nijak z niczym. Ale te poniżej są całkiem, całkiem, do pokoju dzieci jak znalazł (projekt Petz Scholtus). Można je dodatkowo pomalować na kolor zwykłą farbą ścienną, będzie jeszcze ładniej.

 korkowa tablica

korkowa tablica

korkowa tablica

www.inhabitots.com

piątek, 28 maja 2010

Od dawna juz karton czy tektura stały się pełnoprawnym tworzywem w tzw. dizajnie. Wiele jest domków dla dzieci, które można szybko i łatwo złożyć, krzesełek, stoliczków itp.

Teraz coś dla malutkiego malucha, czyli Belkiz Feedaway, który jest łatwym w montażu krzesełkiem do karmienia małych dzieci. Jest to bezpieczny, przenośny, mocny ale lekki mebelek, który może stać w domu, lub, po złożeniu i zapakowaniu, jechać z nami w plener.  Oczywiście, jest bezpieczny, ma atesty i zabezpieczenie w postaci dwóch pasów do przypinania malucha. Ma nietoksyczną powłokę, którą można czyścić ciepłą wodą, więc nie jest to produkt jednorazowy, choć pewnie ma jakieś czasowe ograniczenie przydatności:) Poza tym, a może przede wszystkim, jest po prostu ładny i już. 

tekturowe krzesełko

tekturowe krzesełko

tekturowe krzesełko

www.idea-awards.com.au

sobota, 22 maja 2010

Znów mnie długo tu nie było, ale dopiero w poniedziałek będziemy mieć stały Internet, stały zaś oznacza dostęp do netu każdemu z naszej rodzinki. A tak, nie dość, że na pożyczonym radiowym necie działam, to jeszcze jakoś tak pracy dużo teraz przy naszych rodzimych pokojach dla dzieci. Miałam w zanadrzu coś innego, ale tak mi się spodobała ta karuzela w pokoju chłopca, że nie mogłam sobie odmówić, by jej tu nie pokazać. Propozycja Kate Dixon, fotografki, projektantki i stylistki na spójne wnętrze, stworzone z rzeczy wielu, nie koniecznie nowych, ale tak zestawionych, by tworzyły spójną całość. Cyrkowe motywy i dobór kolorów z tej wielości wydobyły wspólny akord.

Cyrkowy pokój

Cyrkowy pokój

Cyrkowy pokój 

Cyrkowy pokój

Cyrkowy pokój

www.ohdeedoh.com

wtorek, 11 maja 2010

Przepraszam wszystkich za długie milczenie, ale od prawie dwóch tygodni nie mam stałego internetu, bo gdy się chce zmienić operatora na tańszego to nic nie idzie gładko:(( Jest pewien monopolista na rynku, który łaskawie musi udostępnić łącze i takie tam, mam nadzieję, że już niedługo będę się cieszyć sieciową wolnością. Teraz zaś, korzystając z cudzej uprzejmości, coś, co wpisuje się w obecny majówkowy czas (choć pogoda nie zachęca do wychodzenia z domu). Grill-zabawka własnej roboty, tzn. nie mojej, a cudzej, ale każdy może sobie taki zrobić z miski, patyczków, paru śrubek i farby. Tylko trzeba przygotować kawał gumowego steku i nasze dzieci mogą grać kolejną "dorosłą" rolę.

grill

elemnty grillaelemnty grillaelemnty grilla

elementy grillaelementy grillaelementy grilla

elementy grillaelementy grillaelementy grilla

www.ohdeedoh.com

wtorek, 27 kwietnia 2010

...w tym, co robi Ola Smith. Wszystkiego pokazać się nie da, zapraszam na jej bloga. Tutaj przecudne magnesy, w sam raz na naszą magnetyczną ścianę. Prze-pięk-ne!

magnesy-muszelki

magnesy-motylki

retro magnesy

magnesy-ptaszki

magnesy-liściki

www.olasmith.blogspot.com

Tagi: gadżety
11:16, majulma
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 kwietnia 2010

Moja mała córeczka już za dwa tygodnie idzie do Komunii, świętej i pierwszej. Sukienki, wianki, buty, rajstopy.... to całe wariactwo jakoś nas ominęło. Sukienka skromna, jednakowa dla każdej dziewczynki, buty wybrała sobie sama, bardzo ładnie, włosy długie i piękne zapleciemy dwa dni wcześniej w drobne warkocze, by miała pokarbowane włosy. Obiad w domu na ok. 12 najbliższych osób. I już, nie trzeba nic więcej, w końcu to dziecko przystępuje do ważnego sakramentu, nie musi dostawać kładów i laptopóffff. W to wszystko wpisałam też zaproszenia dla gości, najprostsze w świecie, wydrukowane na czarno-białej drukarce atramentowej:)

zaproszenie na komunię

zaproszenie na komunię

zaproszenie na komunię

fot. majulma

sobota, 24 kwietnia 2010

Projekt Studia1a.m. to bambusowa miarka, a raczej miara (ze względu na swoje gabaryty) wzrostu. Podobna do mierniczej taśmy, przełamuje konwencje i stereotypy, w jakich postrzegamy dziecięce gadżety. Temu projektowi blisko do filozofii recyclingu. Miarka jest wykonywana ręcznie, co podnosi jej wartość w mych oczach. I nie jest to produkt made in China:)

miarka wzrostu

miarka wzrostu

miarka wzrostu

miarka wzrostu

www.yankodesign.com

czwartek, 22 kwietnia 2010

U nas chyba rzadko kiedy maluje się murale, które można nazwać dziełami sztuki. Kubusie Puchatki, hany montany czy czarodziejki witch, tworzone tak, że aż krzyczą swoim kiczem i kolorami, których trudno nie zauważyć, nie mają nic wspólnego ze sztuką, którą, w subtelny sposób można przemycić do pokoju najmłodszych. Dzięki temu zaś uwrażliwić je na prawdziwe piękno, by wyrośli na estetycznie wyedukowanych, dostrzegających piękno tam, gdzie ono jest w istocie.  Te poniżej są piękne, w pięknych pokojach.  Warto się nimi inspirować.

 murale

murale

murale

www.haciendoelindio.com

O autorze
Follow Majulma on Twitter