RSS
niedziela, 29 lipca 2012

Już po północy, więc nie dzisiejszy, a wczorajszy dzień pełen wrażeń. Najpierw pałac w Nieborowie, potem jaszczurka zwinka wkradająca się do domu, samolot, potem balon nad nami, lądujący gdzieś w pobliżu... Kiedyś nie było tak ciekawie.

 

Nieborów

Z tyłu pałac w Nieborowie

platan

platan

Najstarszy platan w Polsce

samolot

Chyba wojskowy samolot nad naszymi głowami

balon

balon

Balon nad naszym domem

zwinka

zwinka

zwinka

Jaka to jaszczurka zagląda przez okno? Dobrze, że Ciocia Ania zostawiła nam odpowiednie pomoce naukowe:)

fot. majulma

środa, 18 lipca 2012

Wczoraj tęcza, przedwczoraj tęcza, przed-przedwczoraj tęcza... Jak dziś nie będzie tęczy, będę się czuła dziwnie. Widok z okien tzw. salonu.

tęcza

tęcza

tęcza

fot. majulma

wtorek, 17 lipca 2012

Miałam wrzucić zdjęcia naszego nowego domu, ale dziś akurat mam podły humorek. Niestety, okazuje się, że w moim przypadku powiedzenie "wszędzie dobrze gdzie nas nie ma" jest zupełnie zasadne. Mieszkanie w domu ma plusy, które na razie przesłania mi natłok minusów. Nie jest tak, jakby się chciało, a inaczej być nie może. Ostatnie upały dały nam się we znaki, gorąc, niestety także w domu, muchy, wszędzie muchy, piasek z klepiska przed domem, bo na razie kostka to marzenie. Biała płytka w całym domu...porażka, cały czas brudna. Upał, a za chwilę deszcz, więc niemiłosiernie brudne, wielkie na dodatek, okna. Oj, narzekania wiele.

Ale poza tym cisza, spokój, przestrzenie za oknem, zieleń, która aż bije po oczach, na horyzoncie konie sąsiada, gra w kometkę, pieczenie ciast w piekarniku na wysokości wzroku i takie piękne robaczki, jak te poniżej. Moja ulubiona to, chyba biedronka, która dostosowała się kolorem do stylowego krzesełka firmy Magis.

konik

robaczek

krzesełko Magis

krzesełko z biedronką

fot. majulma

niedziela, 08 lipca 2012

Od ponad 2 miesięcy mieszkamy w nowym domu. Ciężko powiedzieć, jak jest i cudownie i strasznie jednocześnie. Właśnie teraz grzmi i błyska, jak chyba wszędzie tego lata. W bloku wydawało się bezpieczniej i pełno tam ludzi, więc jakby co wszystko rozkłada się na parę rodzin. Tutaj jesteśmy tylko my sami.

Dom oczywiście nie jest na 100% taki, jaki miał być, ale to chyba normalne, że człowiek nigdy nie może czuć się zaspokojony. Jedna zaś z największych pomyłek to łazienka dziewczynek łamana nałazienkę gości. Szukam więc inspiracji, by coś z nią zrobić. Natrafiłam na to ciekawe wnętrze, nie koniecznie tylko dla dzieci, ale takie odważne, jednocześnie zrobione na luzie i, podpatrując pomysł na umywalki, zapewne za niewielkie pieniądze.

łazienka dziecięca

www.atlantahomesmag.com

Tagi: drewno
23:28, majulma
Link Dodaj komentarz »
O autorze
Follow Majulma on Twitter