RSS
niedziela, 24 lutego 2013

Otrzymałam wyróznienie od Mako z Tulipanowca, za co bardzo dziękuję, bo to znaczy, że to, co tu wypisuję, ma sens. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam, a poniżej moje odpowiedzi na pytania; wybrane - z wielkim trudem - blogi (ciężko przeprowadzić selekcję, tyle kreatywnych dziewczyn w necie:)) oraz moje pytania.

liebster blog

 

Na czym polega wyróżnienie Liebster Blog?

Wyróżnienie Liebster Blog otrzymywane jest od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawane dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechniania. Osoba z wyróżnionego bloga odpowiada na 11 pytań zadanych przez osobę, która blog wyróżniła. Następnie również wyróżnia 11 osób (informuje je o tym wyróżnieniu) i zadaje 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, z którego otrzymało się wyróżnienie.

Moje odpowiedzi:

 

1. Rano: kawa czy herbata?

Oczywiście kawa, która zresztą nic mi nie daje, ale siłą przyzwyczajenia, wypijam z rana

2. Zrobić czy kupić gotowe?

Zależy, nie wszystko potrafię, ale wybieram "zrobić".

3. Na deser: słodycze, owoce, a może...śledzie?

Jasne, że.... śledzie

4. Góry czy "żagle"?

Z tych dwóch bardziej góry, ale najbardziej morze

5. Szycie czy dzierganie?

Na razie dzierganie

6. Styl skandynawski czy a'la Ludwik XVI?

Tylko skandynawski, taka zima za oknem:)

7. Ulubiony kolor?

Chyba wszystkie, ale w odpowiedniej tonacji i odcieniu

8. Największe marzenie?

Żeby moje córki były szczęśliwe

9. Pies czy kot?

Ciężko wybrać, jak się ma obydwa egzemplarze w domu, ale ze względu na to że to są anioły w zwierzęcej skórze, wybieram psa 

10. Urlop latem czy zimą?

Latem, ciepło kojarzy mi się z odpoczynkiem 

11. Czego chciałabyś się jeszcze nauczyć?

Wielu rzeczy, lubię się uczyć. Na dziś to szycie i granie na instrumencie - na skrzypce za późno, więc może gitara

 

Moje nominacje:


Alienora

Anita się nudzi

In Amelia art

Kura aktualnie domowa

Magoomama

Maliny w maju

Mamą i żoną być

Moja przystań

Nie tylko dzieciaki

Staniszkowy dom

Szycie jest piękne

 

Moje pytania:


Którą nogą wstajesz rano?

Co jesz na kolację?

Czarno-białe czy kolorowe?

Iglaste czy liściaste?

Praca w domu czy na etacie?

Skąd czerpiesz swoje pomysły?

Wolisz rano czy wieczór?

Męskie czy żeńskie?

Ciepło czy zimno?

Ogród warzywny czy kwiatowy?

Gdzie chciałabyś mieszkać?

Tagi: inne
16:43, majulma
Link Dodaj komentarz »
sobota, 23 lutego 2013

Od 3 w nocy nie mogłam spać. Myślałam, że to może już 5 godzina, tj. mniej więcej ta, o której budzę się w dzień powszedni, ale nie. Wstałam i pomyślałam, że pobuszuję w necie, skoro nie śpię. Wzięłam swój ukochany, dodam, laptop, a on cały od dołu mokry i oblepiony rozlanym mlekiem z rurką w środku ze słodkimi kuleczkami. Włączyłam go oczywiście, bo ja zawsze wszysko w popłochu robię i zadziałał, po czym działał, ale ekran pozostał mrocznie pusty, czarny kompletnie. Rozkręciłam więc mniejszą płytkę z dołu i wyczyściłam niewielkie plamy z mleka. Włączyłam, włożywszy wcześniej wyjętą baterię i włączył się, ale bez kontaktu z monitorem i pika cały czas, nawet wyłączyć się go z palca nie da...Musiałam znów wyjąć baterię. Bardziej go nie rozkręcę, bo boję się coś popsuć. Siedzę teraz przy mężowym komputerze, ale rozpacz mnie ogarnęła ogromna. Nie znoszę wymieniać rzeczy, uważam, że tak drogie rzeczy powinny nam starczać na choć ćwierć życia, nie stać mnie na nowy sprzęt, a każdy z nas musi mieć komputer, bo z nich po prostu korzystamy.

Na razie mój Delluś się suszy, już go nie ruszam, ale boję się, po przeczytaniu wpisów na forach, że zalałam płytę główną.

Nie mogę przeżyć, że ten komputer i kubek z mleczkiem i rzucony niedbale ciuszek, który go przewrócił dały razem taki oto skutek, że pieniądze, że nerwy, że czas, że problem...

Zawsze proszę, pijemy przy stole, jemy przy stole i niekonsekwntnie nie egzekwuję tej zasady, więc mam za swoje, choć wydaje mi się to dość podejrzane, bo ostatnio właśnie rozmawialiśmy o tym, że mój komp taki świetny, nie psuje się, jeszcze pochodzi, choć ma już aż...3 lata (brrr, nie znoszę tego "aż"- ja działam o 13 razy dłużej niż mój komputer i co? zepsuta jestem? a może stara? o, co to, to nie:))

Złośliwość losu? Chichot egzystencji? Nie psuje się, to ci zepsuję właśnie. Jakieś szatańskie sztuczki:((

Tagi: inne
05:12, majulma
Link Dodaj komentarz »
sobota, 16 lutego 2013

Dziś byłyśmy na ubraniowych zakupach. Ja zmuszona brakiem odpowiedniej garderoby, a dziewczynki z przyjemnością. Nie znoszę chodzić do sklepów, mam dość nijaki stosunek do ubioru i bardziej liczy się dla mnie wygoda niż wygląd. Czasem chciałabym być inna, ale rzadko:)

Zauważyłam, szukając fajnych bluzek dla dziewczyn, że dla chłopców są ubranka o niebo ciekawsze, dla dużych chłopców też. Na marginesie, sama się ubrać nie potrafię, ale męża i owszem. Ogromnie lubię dobierać krawaty, koszule, buty, t-shirty. Czy to jakaś dysfunkcja?

Zupełnie inaczej dzieje się, gdy myślę o wnętrzach. Dla mnie wnętrza dla dzieci płci raczej nie mają, powinny być proste, poukładane i schludne, ale czasem nie mogę powstrzymać się od uwielbienia dla dziewczyńskiego pokoju, takiego, jak ten poniżej. 

pokój dziewczynki

www.bo-laget.se

czwartek, 07 lutego 2013

Trochę stereotypów, po zjedzeniu już z pięciu pączków. Każdy chłopiec chce być astronautą, a dziewczynka księżniczką? W ostatnich czasach trochę się komplikują te sprawy. Myślę jednak, że noc spędzona w takiej pościeli da małemu człowiekowi poczucie wyjątkowości.

dziecięca pościel

dziecięca pościel

dziecięca pościel

dziecięca pościel

www.snurkbeddengoed.nl

Tagi: dodatki inne
09:59, majulma
Link Komentarze (1) »
O autorze
Follow Majulma on Twitter