|
niedziela, 01 kwietnia 2012
Dziś moje urodziny, jak co rok:) Już się kończą, całe szczęście, bo jakiś dzień nie taki. A propos tortu, świeczek, to te widelce do świeczek przydałyby się na moim torcie...
poniedziałek, 27 lutego 2012
Z cyklu: zrób to sam, bardzo prosty sposób na stworzenie matrycy do gry w klasy we własnym domu. Myślę, że bez uszczerbku dla podłogi...
niedziela, 26 lutego 2012
Ostatnio obrodziło w pobliżu w przyszłe matki, więc szukam alternatywnych pokoi dla maluteńkich maluszków. Nie różowo-niebiesko-żółto-morelowych, a np. tak jak poniżej, czarnych. Ten kolor, nie-kolor to szyk... Pewnie bardziej podoba się dorosłym niż dzieciom, ale kto wie, kto wie...
wtorek, 07 lutego 2012
Może to dziwne, ale pamiętam jak się bawiłam jako dziecko w tę, w sumie prostą zabawę, i nawet to lubiłam. Dziś uroczy balonik-lampa. Znów w romantycznym nastroju:) Dzieciom zapewne się spodoba, ale wymyślili to dorośli z Estiluz. Zapewne z tęsknoty za Nibylandią.
poniedziałek, 06 lutego 2012
Chciałam zrobić dziewczynkom siedzisko pod oknem. Takie to romantyczne, ale czy potrzebne? Dzieci się zapaliły, a ja nie wiem, nie wiem....
czwartek, 26 stycznia 2012
Moja młodsza córka wciąż zachwyca mnie tym, że rysuje bez strachu i nie myśli jak postawić kreskę, by się podobało, tylko ją po prostu stawia. Dzieci twórcze są, a potem przychodzi szkoła i kończy się spontaniczność:(
rys. Martynka
czwartek, 19 stycznia 2012
W związku z brakiem nastroju wrzucam parę zdjęć dla starszej córki, która chce mieć czekoladowe ściany. Robię to chyba dla siebie, by się przekonać do brązów, których raczej nie lubię, ale w Jej pokoju może mieć ścianę, jaką chce. Młodsza nie może się zdecydować, co chce. Będziemy szukać inspiracji.
www.beholdthefrippery.blogspot.com
środa, 11 stycznia 2012
Moje córki będą miały za chwilę dwa oddzielne pokoje, ale szukam inspiracji i znalazłam bezpretensjonalne, proste i lekkie w wyrazie wnętrze - oaza dwóch dziewczynek. Wszystko na tle bieli. Tak ma być u nas...
sobota, 31 grudnia 2011
Wszyscy mówią o przyszłorocznym, czyli jutrzejszym kryzysie. Strach pomyśleć, co będzie, ale ja z nadzieją życzę wszystkim bardzo dobrego roku, w makro i mikro skali. Sobie zaś i moim najbliższym, szybkiego zamieszkania w domku, którego zdjęcia poniżej. Mały ale własny:)
22 listopada - przyjechał dom
ustawianie ścian
22 grudnia - dom stoi
na wiosnę zmieni kolor z zewnątrz, na razie za zimno, za mokro...
:)
widok z okna - tak było 22 grudnia, za dwa dni już nic z tego nie zostało fot. majulma
środa, 14 grudnia 2011
Już chyba mam za duże dzieci na taką rozwojową półko-zabawkę, ale bardzo mi się spodobała ta interaktywna, jak gdyby, ścianka, zaprojektowana przez Vanesę Moreno, która dzięki ruchomym szpilkom, zakończonym krążkami dla bezpieczeństwa dzieci, może stać się albo zabawką, albo regalikiem na podręczne rzeczy. Można dowolnie kształtować jej trójwymiarową bryłę. Poręczna, pomysłowa, twórcza i ciekawa idea.
wtorek, 01 listopada 2011
Zapewne nie tylko do dziecięcego pokoju, ale taka urocza świnka-rozgałęziacz szczególnie w dziecięcym pokoju bedzie na miejscu. Na razie to prototyp, zapewne wkrótce w każdym domu:)
piątek, 28 października 2011
Czasu na nic nie mam, nawet na podrapanie się w nos. Dziś zaś zamiast czegoś dla dzieci, to coś dla dorosłych, a mianowicie podwaliny domu. Stoją od nie tak dawna. Za chwilę stanie reszta, czyli dom:) Szybko, bo z gotowych ścian.
fot. majulma
czwartek, 15 września 2011
Warto promować ciekawe inicjatywy. Poniżej informacje o Panu Maluśkiewiczu. Przyznam, że urzekła mnie nazwa tej pracowni. Pokoje dziecięce szyte na miarę!
środa, 14 września 2011
Jak co roku, 8 września, Julinek obchodzi urodziny. W tym roku dziesiąte. Niesamowite to i cudowne dziecko, samo wymyśliło sposób na tort. Nakazało zakupić 10 babeczek i powkładać w każdą po jednej świeczce. Z sesji pozostało tylko jedno lekko zamazane zdjęcie, ale był wspaniale.
fot. majulma
sobota, 10 września 2011
Taki wrześniowy falstart, bo zamiast od 1 września to od 10 dopiero, ale nowy rok szkolny zaczął się z przytupem. Sprzedaliśmy mieszkanie (prawie), mamy się wyprowadzić do 15 listopada, tylko, że nie mamy dokąd, bo mieszkanie kanadyjskiej ciotki mojego męża podobno zajmuje ktoś inny. Mam się podobno nie martwić:) A gdzie my to wszystko poupychamy, łącznie ze sobą??!!!! Projekt domu, choć wcześniej wybrany, okazał się przekraczać nasze finansowe możliwości i ze 170 m samego domu zeszliśmy na ok. 100:) I dobrze. W pośpiechu wszystko, by zdążyć z fundamentami, ogrodzeniem, prądem...Brrrr, dobrze, że prawie wszystko na głowie małża. Ma też być minimalistycznie, ale nagle spodobały nam się koncepcje Katarzyny Kraszewskiej, choć bez marmurów i lamp Artemide, ale kolory i pomysły warte podpatrzenia. Dziś wrzucę coś dla dzieci, choć podoba mi się wszystko, co robi ta projektantka.
sobota, 20 sierpnia 2011
Inspiracja.... Pokój dla chłopca, spokojny i stonowany w kolorach. Bardzo mi się podoba, oczywiście:)
niedziela, 14 sierpnia 2011
Oj długo nie pisałam, ale wakacje to wakacje, czas wyjazdów, w tym roku trudnych, z powodu rodzinnych strat. Od dwóch lat już odwiedzamy Kaszuby. Ja uwielbiam morze, ale jedziemy też niżej, w okolice Kartuz i Bytowa. Jako, że pogoda była w zwariowaną kratkę, odwiedzaliśmy różne miejsca. Dziewczynkom spodobał się skansen w Nadolu, ale ja dziś wrzucam zdjęcia z dworu, zapewne z końca XVIII w. z przewspaniałego skansenu we Wdzydzach Kiszewskich. Ciekawe, że tak wiele się nie zmieniło od przeszło 200 lat. Mówię oczywiście o tych bogatszych, którzy mogli sobie pozwolić na odrobinę luksusu. Stoły, zastawy, biurka.... To samo co i dziś, tylko, że nie z paździerzowej płyty:) Zachwyciła mnie szczególnie kuchnia i spiżarnia, ale, jako że to blog na temat pokoi dziecięcych, parę fotek z bawialni.
fot. majulma
wtorek, 26 lipca 2011
Wiem, wiem, zdenerwowałam pewnie dzieci, a jeszcze bardziej mamy, ale zaraz sierpień, a potem to co? nieuniknione:) Ja tam, na marginesie, trochę się cieszę, bo to "nie-wiadomo-co-zrobienie-z-dziećmi-w-wakacje" już nam się daje we znaki. Urlopu tylko troszkę, babcie już zmęczone, no i przecież też pracujące, ciotki, klotki i kto tam jeszcze.... Ciężko w obecnych czasach obarczać najbliższych opieką nad swoimi dziećmi. Dlatego, mając na uwadze wszelkie niedogodności roku szkolnego, ale też czekając na ten wrzesień piękny, coś na poprawę humoru i osłodę dziecięcych biurek, czyli pomysł chińskiego projektanta Mike He na utemperowanie nosa złamanej kredce czy ołówkowi. A, skoro nos się skraca, nie wydłuża, temperówka nosi nazwę Prawdomówny Pinokio.
niedziela, 24 lipca 2011
Poszukujemy dobrego domu dla Gryzi, cudownej suczki, która jednak nie może mieszkać już ze swoją matką (obie to samice Alfa:)). Kochana i wspaniała, cudowna dla dzieci. Urodzona 4 sierpnia 2010 r. Czeka bardzo na nowego właściciela. Jeśli ktoś z Was chciałby się nią zaopiekować, proszę o kontakt na maila: majulmaa@gmail.com
piątek, 24 czerwca 2011
Niektóre rzeczy są tak proste w swej urodzie i funkcji, że człowiek, po czasie, dziwi się, dlaczego sam na to nie wpadł. Na pomysł stworzenia stolika do rysowania wpadła jednak Tian Tang, z pochodzenia Chinka, zamieszkująca Szwecję, bardzo młoda projektantka. Taki prosty pomysł, a wart najwyższego uznania. Zresztą, Jej inne projekty, stworzone za pomocą tego samego klucza, także są warte uwagi. Można je zobaczyć tutaj.
|
Archiwum
O autorze
Zakładki:
BLOGI Z INNYCH KRAJÓW
KONTAKT
MOJE ULUBIONE
PYSZNOŚCI
Tagi
|