Blog > Komentarze do wpisu

Zepsuty DELL:(

Od 3 w nocy nie mogłam spać. Myślałam, że to może już 5 godzina, tj. mniej więcej ta, o której budzę się w dzień powszedni, ale nie. Wstałam i pomyślałam, że pobuszuję w necie, skoro nie śpię. Wzięłam swój ukochany, dodam, laptop, a on cały od dołu mokry i oblepiony rozlanym mlekiem z rurką w środku ze słodkimi kuleczkami. Włączyłam go oczywiście, bo ja zawsze wszysko w popłochu robię i zadziałał, po czym działał, ale ekran pozostał mrocznie pusty, czarny kompletnie. Rozkręciłam więc mniejszą płytkę z dołu i wyczyściłam niewielkie plamy z mleka. Włączyłam, włożywszy wcześniej wyjętą baterię i włączył się, ale bez kontaktu z monitorem i pika cały czas, nawet wyłączyć się go z palca nie da...Musiałam znów wyjąć baterię. Bardziej go nie rozkręcę, bo boję się coś popsuć. Siedzę teraz przy mężowym komputerze, ale rozpacz mnie ogarnęła ogromna. Nie znoszę wymieniać rzeczy, uważam, że tak drogie rzeczy powinny nam starczać na choć ćwierć życia, nie stać mnie na nowy sprzęt, a każdy z nas musi mieć komputer, bo z nich po prostu korzystamy.

Na razie mój Delluś się suszy, już go nie ruszam, ale boję się, po przeczytaniu wpisów na forach, że zalałam płytę główną.

Nie mogę przeżyć, że ten komputer i kubek z mleczkiem i rzucony niedbale ciuszek, który go przewrócił dały razem taki oto skutek, że pieniądze, że nerwy, że czas, że problem...

Zawsze proszę, pijemy przy stole, jemy przy stole i niekonsekwntnie nie egzekwuję tej zasady, więc mam za swoje, choć wydaje mi się to dość podejrzane, bo ostatnio właśnie rozmawialiśmy o tym, że mój komp taki świetny, nie psuje się, jeszcze pochodzi, choć ma już aż...3 lata (brrr, nie znoszę tego "aż"- ja działam o 13 razy dłużej niż mój komputer i co? zepsuta jestem? a może stara? o, co to, to nie:))

Złośliwość losu? Chichot egzystencji? Nie psuje się, to ci zepsuję właśnie. Jakieś szatańskie sztuczki:((

sobota, 23 lutego 2013, majulma
Tagi: inne

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Follow Majulma on Twitter